Zdałem sobie sprawę, że prawdziwą wartość drugiego człowieka odkrywamy dopiero wtedy, kiedy już go nie ma.
Jak skarb, który trzymało się w dłoni, ale bezwiednie pozwoliło mu się wyślizgnąć przez palce.

Jonathan Caroll

Pożegnania i Wspomnienia

stat

Jerzy Czubała: niezwykły życiorys 1933-2017

Z Lechią zdobył brąz w ekstraklasie

Lechia Gdańsk

Lechia w żałobie. Nie żyje Jerzy Czubała.
Lechia w żałobie. Nie żyje Jerzy Czubała.

Zmarł Jerzy Czubała. Miał 84 lata. To jeden z piłkarzy, którzy w 1956 roku osiągnęli do dziś największy sukces w ligowej historii Lechii Gdańsk - brązowy medal w ekstraklasie. Ale w pamięci sportowego Trójmiasta zapisał się nie tylko na zielonej murawie. Był również doskonałym hokeistą. Jako kapitan awansował z drużyną gdańskiej Stoczni Północnej do II ligi w tej dyscyplinie. W latach 60-tych wyemigrował do Australii. Był stomatologiem.



Takich sportowców dzisiaj już nie ma. Niczym przedwojenni mistrzowie, Jerzy Czubała (urodzony 7 stycznia 1933 roku) potrafił realizować sportowy wyczyn aż w dwóch dyscyplinach. Ponadto grę w piłkę nożną i hokeja na lodzie z powodzeniem łączył z nauką, studiami. W 1955 roku, czyli w okresie najbardziej intensywnej kariery zawodniczej, ukończył Akademię Medyczną w Gdańsku (poprzedniczka obecnego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego) z tytułem lekarza-stomatologa.

Rok później święcił największy sukces w Lechii Gdańsk. W rozgrywkach ligowych 1956 roku (obowiązywał wtedy system wiosna-jesień) biało-zieloni wygrali 10 meczów, 7 zremisowali, 5 przegrali co złożyło się na 27 punktów i bilans bramkowy 25:21. Ten dorobek dał brązowy medal, co jest największym osiągnięcie klubu do dziś. Lepsze były tylko wtedy drużyny: Legii Warszawa (34 punkty) i Ruchu Chorzów (29).

W tym historycznym sezonie Czubała był podstawowym piłkarzem. Z 22 meczów rozegrał 20. W Lechii występował w latach 1952-59. Jak obliczył portal lechia.net łącznie wystąpił w 83 oficjalnych meczach biało-zielonych, strzelił 4 gole.

STATYSTYKI JERZEGO CZUBAŁY W LECHII GDAŃSK

Jednak po tej śmierci nie tylko Lechia jest w żałobie. Nim Czubała trafił na Traugutta, przygodę z piłką nożną zaczynał w Gedanii, którego to klubu jest wychowankiem. Ponadto był doskonałym hokeistą. Grał w Kole Sportowym Stoczni Północnej w Gdańsku, czyli protoplaście Stoczniowca Gdańsk. Jako kapitan tej drużyny świętował awans do II ligi.

W latach 60-tych XX wieku przeniósł się do Australii. Karierę piłkarską kończył meczami w klubach polonijnych. Potem poświęcił się wyuczonemu w gdańskich studiach zawodowi. Przez 42 lata prowadził prywatną praktykę. Zmarł 22 kwietnia w szpitalu w Woolongong w Australii.

Lechia poprzez oficjalną stronę "rodzinie i bliskim Jerzego Czubały składa najszczersze kondolencje". Obecni piłkarze biało-zielonych najlepiej swojego wielkiego poprzednika mogą uczcić wynikami na boisku, czyli co najmniej nawiązując do sukcesu z 1956 roku jeszcze w tym sezonie. Runda finałowa rusza już w najbliższą sobotę.

Cześć Jego pamięci!

Opinie (24)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.